Jakiś czas temu przy zmianie karty z Radeona 4600 na GeForce 560 trafiłem na pewien problem. Otórz o ile sterowniki do kart AMD pod Vistę/7 pozwalały na wyłączenie obsługi EDID to sterowniki z pod znaku nVidi w ogóle nie przwidywały takiej opcji. Nie było możliwości ręcznego ustawienia realnych możliwości monitora. Moje stare monitory EIZO potrafiły osiągnąć rozdzielczość do 1600×1200 przy 85Hz, ale raportowały że potrafią tylko 1280×960.

Okazało się, że od pewnego czasu Microsoft wymuszą na producentach sprzętu aby sterowniki do kart oferowały tylko te tryby pracy, które odczytają sobie jako możliwe z ekranu (dotyczy to także obsługi wyjścia przez HDMI), w innym wypadku sterowniki nie otrzymają certyfikatu WHQL. Takie rozwiązanie pewnie jest lepsze dla początkujący użytkowników bo nie włączą sobie trybu którego nie osbługuje monitor, ale Ci bardziej zdolni mogą czasem chcieć wycisnąć ze sprzętu coś więcej (np. własnie w przypadku starych monitorów CRT) lub otrzymać optymalną natywną rozdzielczość ekranu LCD (1366×768 zamiast 1280×720). W przypadku sterowników ATi była taka możliwość, w nVidii już nie. Uznałem, że nie będę pracował na 21″ calowym ekranie w rozdzielczości 800×600 i musi istnieć inne rozwiązanie;)

W internecie znalazłem dość drastyczny sposób obejścia problemu polegający na usunięciu 2 pinów z gniazda DVI, przez które karta odczytuje możliwości monitora. Ale może kiedyś taka wtyczka mi się przyda, a przecież po usunięciu nie da się ich już wstawić. Poza tym precyzyjne usunięcie 2 bolców jest dość kłopotliwe. Problem udało się rozwiązać znacznie prościej, naklejając na 2 nóżki taśmę izolacyjna, która uniemożliwiła karcie odczyt listy obsługiwanych trybów.

Po zabezpieczeniu nóżek w Windowsie dostępne były wszystkie tryby, i to dla obu kart (brak odczytu EDID dla jednego z monitorów odblokował oba, bo pracuję zwykle na 2ch). Udanego modowania.