Dziś trochę “od czapy”. Wolny przepływ myśli i refleksji. Zastanawiałem się czy wszystkie problemy tego świata można sprowadzić do jakiejś prostej, ogólnej torii. Najlepiej jednocześnie upolityczniając ją, szukając problemów świata i polityki. Oto moja teoria:

  • Największym problemem polityki/demokracji jest… kłamstwo.
  • Największym problemem świata jest… lenistwo.


Dlaczego? Otóż nagminną cechą polityków stawało się podkładanie się pod wyborcę i świadome (lub nie) wciskanie “kitu”. Otwarte składanie obietnic nie do spełnienia. Mówienie “pod wyborcę”. Mydlenie oczu, nierealne obietnice ubrane w okrągłe słowa, jak tego nie nazwiesz to jedno wielkie kłamstwo toczy politykę. W takiej sytuacji nawet nie wiem jak można w TV komentować wypowiedzi polityków. Premier Tusk obiecywał że nie podniesie podatków a potem podniósł ten największy/najważniejszy, który dotyczy nas wszystkich. Najlepszym komentarzem jest “zobaczymy”:
-Co Pan sądzi o wypowiedzi p. Tuska o obniżce podatków?
-Zobaczymy :)

Tu przechodzimy do drugiego problemu. Dlaczego wyborca daje się okłamać? Ponieważ nie ma czasu i ochoty dokształcić się aby te “oszustwa” wyłapać. I nie chodzi tu obwinianie go za to. Nie deklaruje czy to dobrze czy źle. Ale fakt jest faktem – gospodarka jest nudna i mimo, że każdy głosujący powinien znać się na swoim fachu – czyli na głosowaniu – to jednak tego nie robi bo mu się nie chce. Głosuje intuicyjnie.

Warto również wspomnieć, że:

  • niski poziom edukacji
  • moda na “miej wy*ebane”
  • kradzieże i włamania
  • oszustwa
  • stawianie na łatwe (mało efektywne) rozwiązania

mają także swoje źródło w lenistwie. Każdy chce się dorobić ale się nie narobić. Taka natura człowieka.

A teraz skoro mamy już przeanalizowane problemy świata pora zacząć działać, zmienić świat na lepszy. Tylko może najpierw się zdrzemnę bo się zmęczyłem tym pisaniem.