Na siłownie chodzę już prawie 2 lata, bywam w różnych miejscach (siłowniach). Widziałem już chyba wszystkie typy osobowości jakie można spotkać na siłownik (pakerów i pozerów, leserów i tytanów pracy, street work’autowców i kulturystów, osob ćwiczące samemu i w grupach). Po tych wszystkich miesiącach obserwacji mogę powiedzieć, jest dość mocny związek między porządkiem w szafce a muskulaturą ciała.

I jakby ująć to w jednym zdaniu, w prostym przekazie dla dziewczyn, które szukają pięknie zbudowanego księcia na białym koniu, który będzie składał bluzki w kostkę:

Dziewczyny – nie można mieć wszystkiego!;)