Można, ale zacznijmy od początku…
Rano wchodząc do pracy zaczepił mnie sąsiad, jego Fiat Punto II nie chciał zapalić. Rozrusznik kręcił bardzo żwawo, słychać było obracający się palec rozdzielacza. Trudno było określić czy z wydechu czuć paliwo (czyli czy jest podawane).

Samochód miał zainstalowaną instalację gazową (na pewno nie sekwencyjną…) ale nie dało się odpalić go na tym paliwie, brak alarmu, odcięcia zapłonu, itp.. Ponadto po przekręceniu kluczyka nie było słychać charakterystycznego dla silników z wtryskiem dźwięku pompy która  zaciąga paliwo jeszcze przed rozruchem.

Dezodorant jako starter do autaPonieważ obu nam się śpieszyło więc plan był prosty, ze wszystkich czynników które uniemożliwiają start postawiliśmy na brak paliwa które zastąpimy starterem w postaci dezodorantu. Po zdjęciu obudowy filtra ja psikałem we wlot powietrza a Marek kręcił. Silnik zapalił chociaż chodził bardzo nierówno, ale podczas tego klekotania udało się przełączyć go na gaz i zaczął pracować normalnie (na dworze było ciepło).

Można? Można! MacGyver jak się patrzy.

Dodam że po tym jak samochód dojechał do mechanika wszystkie objawy minęły, pali na paliwie normalnie, zobaczymy ja długo. Możliwe że przyczyną było długotrwałe jeżdżenie na gazie i wtryskiwacze się zapchały / zapiekły / zablokowały.