Parę dni temu miałem okazję protestować 2 konwertery marki Massa. Jeden wide o współczynniku 0,45, drugi tele x2, oba na natywny gwint dla Fujifilm HS10 czyli 58mm.

Zaskoczony przystępną ceną (oba są dostępne w cenie ~100zł brutto) są ciekawą propozycją dla amatorów fotografii. Konwertery były ładnie zapakowane w woreczek. Pierwsze sceptyczne sygnały doszły mnie zaraz po rozpakowaniu pudełka, na samym konwerterze czytamy „mASSA Optics 58mm Professional 2.0X Telephoto Lens Japan”, a na pudełku jak byk „Made in China”.

Jakość samej soczewki nie budzi zastrzeżeń, a patrząc przez sam konwerter widać efekt „przybliżenia”, mimo to jakość zdjęć jest absolutnie nie akceptowalna. Podejrzewam że soczewka w konwerterze nie była robiona z myślą o obiektywnie który ma taki zakres ogniskowych jak HS10 (zoom optyczny x30, 24~720mm).
Z konwerterem wide jest odrobinę lepiej, ale aberracje występują wszędzie poza samym środkiem kadru co uniemożliwia normalne korzystanie. Dodam że konwerter wide zawiera w sobie odkręcaną soczewek macro +10 która sama w sobie działa bez zarzutu, ale należy ją traktować jako dodatek…

Wiem, że można osiągnąć przyzwoite efekty za pomocą konwerterów (chociażby Raynox DCR-2020PRO dzięki któremu można zamienić HS10 w lunetę), więc wina leżyw jakości samych soczewek.
Jak nie uda mi się upolować czegoś przyzwoitego na allegro to zamówię 29,95$ Opteka .35x HD² Super Wide (na YouTube jest wiele klipów z tym konwerterem).
Do tego czasu radził bym wam trzymać się z dala od konwerterów z napisem MASSA, jeśli nie możecie ich przetestować. Z mojej perspektywy za taki konwerter wide dałbym 8zł, a za używanie tele musieli by mi grubo płacić :)