Pamiętam do dziś jak tata kupił mi pierwsze Chio-Chips’y paprykowe, były wtedy sprzedawane jeszcze w opakowaniu z przeźroczystą folią. 30g rozkoszy, to był dla mnie szok smakowy. Potem były jeszcze Chio Chipsy super paprykowe…

Crunchips x-cut ostara paprykaTeraz jako mini koneser chipsów mogę powiedzieć, że zapanowała zapaść w branży. Ja sam przez wiele lat przestałem jeść chipsy, jakoś mi się przjeadły. A teraz gdy chciałem wrócić do kożeni okazało się, że wśród chipsów serowo-porowych, dżemowi-korzennych, roślinno-bekonowo-cebulowo-grilowanych z posmakiem wiejskiego masła o poranku z pierwszego tłoczenia, nie ma dobrych chipsów paprykowych. Wśród tych najostrzejszych Lay’s Strong smakują jak chrzan, po prostu harakiri! Reszta rynku to jakaś posypka na grill a nie papryka.

Aż w końcu trafiłem na promyk nadziej, jedyne chipsy paprykowe które mi smakują i są ostre, polecam – Crunchips Oooossstra papryka X-cut!